niedziela, 3 marca 2013

30.

http://giovimonster.tumblr.com/post/39147273378/never-lose-hope
BIRDY- SHELTER
Nie wiem co się ze mną dzieje.
Pamiętacie jak w 29 poście na początku napisałam, że całkiem spoko tydzień?
Nie mów hop zanim nie przeskoczysz.
Może to przez to opowiadanie. Dziwne, ale chciałabym czuć ból z powodu miłości. Żeby rozrywał mnie od środka rozpalając codziennie moje serce. Żebym chciała umrzeć...- nie wiem czy powinnam to przyznawać, żeby to się czasem nie spełniło. Ale to prawda. Chciałabym umrzeć z miłości a nie z jej braku.
Smutno mi.
Nikt mnie nie kocha, nikt się mną nie opiekuje, nikt nie obdarowuje mnie pocałunkami...
O nikim nie myślę, o niczym nie myślę chyba.
Dzisiaj była taka sytuacja w kuchni z moją mamą której chyba nigdy nie zapomnę. Przyszłam po kolację i widocznie przybita oparłam się o blat. Nawet na mnie nie spojrzała.
Chciałam się zapytać " Mamo, myślisz, że jeszcze urosnę?" chciałam, żeby powiedziała, że nie, że ani centymerta,  milimetra. Że teraz złatwością kogoś znajdę, że już mnie nie będą oceniać.
Nie usłyszałam nic.
Wyszła z kuchni dając mi miskę.
Czy to znaczy, że w pewien sposób jestem beznadziejna? Nie wystarczająco dobra?
Umiałabym kogoś kochać,troszczyć się o niego, opiekować, robić wszystko.
Miłość jest wszędzie, wszyscy są zakochani.
Albo jak nie to są z tego powodu niezmiernie szczęśliwi.
Że nie  muszą już płakać, męczyć się z tym uczuciem. Nie zdają sobie sprawy z tego że w końcu będą czuli się całkowicie puści.
Taka jest prawda, życie bez miłości nie ma sensu.
Ale ja się nie poddam, nigdy w takich rzeczach się nie poddaje.
Powinnam się teraz uczyć.
Powinnam teraz wziąć się w garść. Uśmiechnąć i nie wyobrażać sobie tych wszystkich głupich scenek w mojej głowie.
Scenek w których wszyscy widzą jak płaczę, jak jestem słaba. Wiem dlaczego chciałabym, żeby to się stało. Bo mam nadzieje, że ktoś by mi pomógł.
Dziwią mnie ludzie którzy cały czas są szczęśliwi i nawet nie mają gorszych myśli. nie rozumiem tego..
Niby każdy ma jakieś problemy ale ...
ja już nie wiem.
Głupie ale  chciałabym nawet, żeby ktoś złamał mi serce. Tak to jest niewyobrażalnie głupie.
Chciałabym się dla kogoś codziennie starać, stroić ładnie uśmiechać, kłamać.
Albo być nikim stać w cieniu i prosić, żeby chociaż raz na mnie popatrzył.
Może ja się zamknęłam? Może lepiej było by żeby nadal chodziła na te wszystkie libacja kurwa melanże? Poznałam bym jakiegoś nic nie wart alkoholika, robiła dziwkarskie zdjęcia, zachowywała się jak te wszystkie dziwki które mówią, że nimi nie są, że są wyjątkowe i oryginalne dlatego wszyscy je 'lubią'.
Potem on by mnie wykorzystywał a ja bym mu na to pozwalała bo bym go kochała.
Codziennie marzę już o obozie. Nie myślę, że nikogo bym tam nie znała tyko o tym, że bym się zakochała, zaprzyjaźniła i bawiła się najlepiej w życiu. Nie wiem co ja robię.
Nie wiem co się dzieje.
Czy ta rutyna mnie już aż tak przybiła?
Sama się dobijam.
To co tu napisałam,
,
nie jest wszystkim o czym myślę.  Nie potrafię o tym napisać bo boję się, że całkiem bym straciła już energię do wszystkiego.
Miłość boli,
ale jej brak- jeszcze bardziej.
wtedy nie wiesz nic.

,,Tylko niespełniona miłość może być romantyczna"


Jutro kartkówka z  : matmy, polaka,historii, chemii a z niemieckiego test. Chyba że ta 'nowa'  babka będzie na tyle miła i nam go nie zrobi.
kurwa,  sama nie wiem udaję,umiera, śmieję się jestem nienormalna. Chyba nieświadomie wariuję. Nie wiem co się dzieje. Wszystko jest takie sztuczne, nie idealne może przez to aż piękne.Nie wiem. nie wiem.
nie wiem nie wiem nie wiem nie wiem nie wiem nie wiem nie wiem. Nic nie wiem.  nie wiem.
kurwa.
nic nie rozumiem, nic nie wiem.

piątek, 1 marca 2013

29.

W sumie to całkiem udany tydzień jeśli chodzi od poniedziałku do piątku.. Marcele mam daleko i szeroko gowno mnie obchodzi.
Tylko z Emilka sie wgl nie widujemy albo badamy. Trudno trzeba to przeżyć .
Najgłupsze jest to ze nie wiem kim jestem ale to nie temat na teraz to jak będę miała wiecej czasu bo teraz oglądam.
Biologia dobrze mi poszła nawet .
Ja: Anka co tu ma być ?
Anka: aparaty szparkowe
Ja.... Co???
Anka: aparaty szparkowe
Ja ............ Co kurwa?
Anka: cipki!!!
Tk była nasza rozmowa podczas testu hahaha zrozumiał ja tylko te osoby które juz sie uczyły i tkankach :D i rysowaly aparaty szparkowe
Ogólnie to malowalam dzisiaj paznokcie z woda.... Nawet sie udały ale brzydkie kolory dobralam i musiałam zmyć. Teraz mam takie jakby bardzo pogróbione to biały takie tylko ze pomalowane na różowo xD całkiem fajnie to wyglada .
Odkryłem tez ze na fb przez telefon mozna wysyłać notatki głosowe :D hahah
HTML na TUMBLR ogarnęłam... Fajnego mam teraz bloga :)))

środa, 27 lutego 2013

28.

Po feiach i od razu zapierdalać trzeba.
Sam poniedziałek był stresujący a wtorek był okropny aż się chciałam rozpłakać.
Nadal z Marcelą się do siebie nie odzywamy. Nie wiem ile to jeszcze potrwa.  Myślę, że na wakacje się pogodzimy nie nie, zresztą nie wiem i nie wiem czy mnie to obchodzi.
Ostatnio nie wiem co czuje i czy w ogóle coś czuje. Żadnych emocji oprócz poczucia gorszości. Normalka.
Codziennie jak zasypiam wytykam sobie mój wzrost. To mój kompleks od jakiejś 5 klasy podstawówki. Czuję się 'inna'  gdy ktoś nazywa mnie dużą, szkapą, belką albo wymyśla jakieś inne przezwiska. Wszyscy mnie chwalą za wzrost a potem przezywają. Pierwsze gdy ktoś mnie zobaczy to ' jaka ty duża!' albo jak gram w kosza i złapie piłkę od razu sypią się komentarze ' takie tyczki ma to złapie'.
Mam ręce nie ,tyczki".
Zawsze chciałam chodzić w obcasach, szpilkach a źle się czuje nawet w Vansach. Te 3 cm w górę sprawiają, że czuję się jak dziwoląg i jak to inni nazywają  ' tyczka'. Chłopcy ode mnie niżsi.  Na każdych zdjęciach grupowych muszę stawać z tyłu się się skulać, żeby udawać, że jestem niższa.
Niby chłopcom bardziej się podobam, ale oni kochają oczami nie sercem.
Nie chcę sobię psuć nastroju jeszcze bardziej, wystarczy, że w swojej skórze czuję się jak jakiś dziwoląg.

no.

Jutro matma pierwiastki poniedziałekkartkówka środa testzajebiścid  ale przejdę przez  to/.
Dzisiaj z geografii dostałam 5 :))))mapa

czwartek, 14 lutego 2013

27.

Bylam wczoraj na stoku ;) i w poniedziałek tez . Było bardzo fajnie irytują mnie tylko dziewczyny z 1 klas jestem o cie zazdrosny ale jeszcze nie wiem o co xD chciałabym sie nauczyć jeździć na snowboardzie zaczynam of poniedziałku :3
Tak...... Emilka chce sie spotkać z Olkiem .... Japierdole. Wymiotowac mi sie chce jak o tym pomyśle . Ta pieprzona pizda nie jest jej warta. A tylko cos jej zrobi to go wykastruje.
Wracając do Emilki to sie trochę pokłóciłyśmy ... Powiedziała ze nic mnie nie obchodz... Nic mnie nigdy nie obchodzi...
Przecież chciałabym tak dużo zmienić w życiu nie tylko swoim ale tez innych osób... Nie będę wymieniać czym sie przejmuje bo juz to przekazałem Emilce....
No mniejsza, jutro jedziemy do Rzeszowa :))) moze będzie fajnie. Co ja gadam?? W końcu stad wyjadę.
A tato wyjeżdża w sobotę.... Dziwnie tak, nie moge sie z ta myślą oswoić tak jakby w ogóle nie miał wyjeżdżać ...

niedziela, 10 lutego 2013

26.

FERIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

sory.
trochę mnie poniosło.
Pomińmy to, że nie mam za dużej sympatii do ferii- bo zima, no ale w końcu wolne. xD
Wczoraj było chujowo... Naprawdę okropnie.  Aż się rozpłakałam z czego nie jestem dumna. :LL Miałam być silna no nie?
Ogólnie to mam lekki przypał bo jeden jedyny raz zhejtowałam kogoś na asku ( M. oczywiście ) i kurwa byłam zalogowana. Ja pierdziele. Na szczęście to nie jest moje prywatne konto, tylko na bloga , ale ona kiedyś widziała jak się loguje i może się domyśleć, że  to ja i jak jeszcze weszła na mój profil i na moje blogi to mam przejebane po całej linii.
Umm, jutro idę na stok :)) Co ja się tak cieszę....? Chciałam iść na snowboard, ale nic nie umiem a Anka nie chcę się ze mną nauczyć xDD  Nie podoba mi się to, że to jest tak jakby szkole wyjście i będą tak właśnie ludzie ze szkoły.... ja nie umiem dobrze jeździć na nartach :P
Ogólnie to nudno się trochę zaczęły te ferie...

sobota, 2 lutego 2013

24

Czemu oni wszyscy kłamią. Myślą ze o tym nie wiem? A może myślą ze tak będzie lepiej i to dla mojego dobra. Kurwa
Nie domyslaja sie tylko ze ja potrafię coś zrozumieć .
Nie no ja po prostu kurwa nie mogę ! Przecież to mnie kurwa boli prawda?
Czemu Emilka mnie okłamuje ze nie może jak ja dobrze wiem ze idzie z M. Z ta durną sztuczna pizdą próbującą na sile żeby ja wszyscy lubili . W ogóle czy to normalne ze ona woli iść sobie gdzieś z nią ? A może Emilka tez sie zmieniła? Może tego nawet do końca nie zauważyłam ...
Nie wiem
Zadane sobie pytanie czy ona w ogóle jest moja przyjaciółką .
Czasami boje sie przyznać ze nie bo wiem ze byłabym wtedy sama ....

czwartek, 31 stycznia 2013

23.

Wiem, że może czasem co tu piszę jest żałosne i dziecinne. Po prostu lekko przesadzam.

Wczoraj byłam z Em. na szlugu... mniejsza z tym że odprowadził ją Cypis.... ale spoko.
Więc siadłyśmy sobie w altance na zielonce. Em. zamoczyła cały tyłek , ale mniejsza z tym xDD Odpaliłyśmy szlugi i z rozkoszy zadrżały mi  palce. Opowiadała, że nigdy nikogo nie kochała jak D. Może i to prawda  i wiem,że nie pocieszyłam jej mówiąc, że to długo jeszcze będzie bolało. Przecież jej nie okłamie. Pomijając to, że ona próbuje mnie zeswatać na siłę to sama uważa, że potrzebuje 'kogoś', że jest samotna.... Następne moje pocieszenie ,,- Przyzwyczaisz się ja dałam radę" Tak... brawa mi :L
Potem przyszłyśmy już do mnie i było całkiem miło, nic się nie nauczyłam ale mniejsza z tym xP
Słuchałyśmy ulubionych piosenek i potańczyłyśmy trochę, pośmiałyśmy się i potem ona wbiła na mojego fb i napisała Maćkowi, że go kocham -_- myślałam, że ją zabiję. Pokręciła mi włosy ... było miło :))
Dowiedziałam się też, że M. nie wie kim dla niej jestem, chuj w to, że przeżyłam z  nią prawdopodobnie większość jej życia ale coo taaaaam, można uznać że ,, znamy się".  Zajebiście. Ja  pierdziele co z niej za suka. Ależ oczywiście pokłócić się z kimś przecież znaczy, że nasze relacje i wspomnienia stały się niemal niewidoczne. W sumie to może i dobrze. W końcu nie będę musiała znosić jej humorków, sztuczności, nie będę musiała jej uspokajać, aby nie wyszła na idiotkę. Nie będę musiała patrzeć na jej ocynkowaną twarz i czarne rzęsy z  grudkami do brwi.  Nie będę musiała słychać jakie to ona ma 'problemy' nie będę musiała słuchać obelg w moją stronę i tekstów w stylu ,, nic cię nie obchodzi". Ja jebie. Mogłabym wymieniać w cholerę ale co ja się będę przejmować. Nie ma co życia tracić.
Dzisiaj było śmiesznie, nie będę się rozpisywać.
Ummm.... dzisiaj stało się też coś co pewnie większości może wydawać się ohydne ale co mi tam XD jak ktoś nie chce niech nie czyta ;P
No więc mam okres i już czułam że tampon nie wytrzymuję więc szybko do łazienki wyjmuję go i nagle fala '  morza czerwonego ' na płytki. Po całej łazience rozległo się dosyć głośne ,, no kurwaa nooooo" . Oj tak ja i takie tam przygody z okresem :D całą podłoga w krwi i trochę ściany. Posprzątałam, żeby nie było. Po prostu lekko śmieszyła mnie ta sytuacja....
Chciałabym pojechać tak strasznie na ten obóz do Włoch... nie mam z kim.
Więc zdecydowałam, że pojadę sama... Mam wszystkich w dupie , nie wiem czy wytrzymam psychicznie bo jestem strasznie nieśmiała ale co mi tam. Nikt nie chce jechać to łaski bez. Boję się tylko, że nie dam tam sobie rady,,,, muszę po prostu wziąć się w garść. A nieee zapomniałam jednak jadę do Paryża bo według mojej mamy 'będzie tam lepiej' ... dla mnie spoko, chociaż wolałabym do Włoch ale bardziej zależy mi, żeby gdziekolwiek pojechać. http://www.atas.pl/obozy_mlodziezowe/oferta_pelna/352&type=te co ja gadam będzie świetnie :D :)) mama nadzieje... jeżeliby ktoś chciał jechać ze mną to dajcie znać nie pogardzę xDDD

wtorek, 29 stycznia 2013

22.

 http://www.youtube.com/watch?v=wIg8kNfJpsg&NR=1&feature=endscreen    <3
Na swojej rozgrzanej skórze poczuła dzisiaj jeszcze raz wyraźne gorąco słońca które sprawiało, że jej serce wrzało ze szczęścia. Pięść mocno zacisnęła tak, że czuła paznokcie wbijające się w jej dłoń jakby nie chciała stracić tej chwili, jakby ona była tą ostatnią.  Prawą nogę posunęła jeszcze o krok, żeby jeszcze bardziej pomiędzy jej palce u stóp 'rozlały się'  pojedyncze ziarenka złocistego pisaku. Włosami opiekuńczo i beztrosko bawił się lekki wiatr z którym często rozmawiała. Poczuła zapach świeżego powietrza, którego nie czuła nigdy więcej i które dawało jej uczucie wpływającego w nią życia. Słyszała najbardziej kojący wszystkie zmartwienia i rozterki dźwięk w życiu. Gdyby jej uszy mogły to by mruczały przez te pieszczoty. Otworzyła oczy. A razem z nimi całe swoje serce. Widziała obijające się spienione niebieskie fale. Morze przed  nią się jakby kłoniło i zabierało wszystko co złe. Czuła, że niebo było u jej stóp a unosiły ją promienie słońca. Do oczu po raz pierwszy napłynęły łzy szczęścia. To uczucie biegło wszystkimi żyłami podtrzymującymi ją przy życiu. Nawet nie wiedzie jak bardzo byłą wtedy szczęśliwa. To szczęście mogłoby ją zabić. A wiecie co mogła wtedy zrobić? Jak podziękowała za to?

Uśmiechnęła się. W podzięce jeszcze darowała dwie łzy, aby jedną zawsze miała w potrzebie. Dała jeszcze dużą część swojego serca nie bojąc się o jego złamanie.
Zabrała parę uczuć; miłość, pokój i szczęście.
Co najważniejsze zabrała najcudowniejsze wspomnienie w swoim życiu.
Słowa już nigdy nie były jej potrzebne.




Ten post dedykuje moim marzeniom które tak bardzo proszą o wydostanie się z zbłąkanego serca.























Zwiedzić cały świat. <3

sobota, 26 stycznia 2013

21.

Będę miała okres bo wszystko mnie wkurwia.
A już nabardzije to rodzice.
Jak proszą mnie o ty żebym posprzątała czy coś to mówią to z takim wyrzutem i wkurwiającym głosem, że od razu wpadam w szał.
Tłumaczą się tym, że też czasem mogłabym dla nich zrobić.  JAPIEROLE!
A jak nie posprzątam to zabiorą mi zaraz ten komputerek i telefonik. KURWA!
Co to ma niby być? Szantarz czy coś? Jak tak bardzo chcą mi zabrać to niech zabierają kurwa, proszę!
Mi to nie przeszkadza. Pfff dobra już.

Tak  miałam napisać 'jutro' ale ja zawsze mam  lenia.
Dziwnie się ostatnio stało. Brak chęci oprócz wyrwania  się stąd. Gdzieś daleko gdzie jest ciepło. Gdzieś gdzie poznam wspaniałych ludzi i przeżyję najlepsze chwile mojego życia.
Chcę wyrwać się z tej czarnej dziury i zobaczyć coś czego jeszcze moje oczy ni widziały. Coś co dało by mi radość i spokój.
E.  ostatnio się na mnie wydarła, że jej niczego nie mówię. Ona nie potrafi zrozumieć, że nie potrafię ludziom mówić tego wszystkiego co mnie  boli, ona nie potrafi tego uszanować.

sobota, 19 stycznia 2013

20.

Im wyżej się wzbijasz tym gorsze i trudniejsze są upadki.

Wczoraj doszłam do wniosku, że jestem niewyobrażalnie słaba. Płakałam złamałam postanowienie  noworoczne ;C wstydzę się.
Chciałabym teraz zapalić szluga w samotności i wypić dużymi łykami wódkę. Niestety to niemożliwe. Może kiedyś będzie.
Czemu wszyscy ludzie się tak strasznie kurwa zmieniają?!
albo inaczej...
CZEMU JUŻ KURWA NIE POTRAFIĘ KOCHAĆ!!!???
niczego i nikogo!
Co się ze mną dzieje?
Może ja straciłam to 'coś 'w sobie.
szkoda pisać.

Byłam dzisiaj na 'bejbi' Blues. IDIOTYCZNE!
ogólnie to jedziemy 18 i nw czy będzie skręcać czy nie. Ten dziewczyny już wysiadły a ja gonię do kierowcy się zapytać i taki lol nie zdążam i w połowie busu chwytam się rurki i drę się ,, A chuj!"  ludzie na mnie patrzą a ja prawie się przewracając wyskakuje z busu a najlepsze jest to, ze okazało  się, że skręcił !!!!! xDD kurwa.

środa, 16 stycznia 2013

niedziela, 13 stycznia 2013

18.

Dzisiaj WOŚP!
Wszyscy pomagamy!
Pamiętajmy, że możemy pomagać nie tylko dzisiaj, ale codziennie w najprostrzych czynnościach!
Pomagajmy codziennie.
Dobra ja lecę do rynku z dziewczynami c;.

sobota, 12 stycznia 2013

17.

Proszę nie zostawiajcie mnie samą.
Przecież tak strasznie się staram. Tak mocno walczę o  was wszystkich. Przecież nie płaczę, choćbym nawet strasznie chciała to nie potrafię. Może to i dobrze?
Może powinnam się poddać? Zostawić was wszystkich samych tak jak wy mnie? Udawać, że mnie obchodzicie a potem odejść ,,obcinając" wam rękę którą prosicie o pomoc, chętnie bym tak zrobiła. Tylko, że wtedy zostałabym całkowicie sama. A tego bym już nie wytrzymała.
To naprawdę zajebiście boli. Wszyscy ,, przyjaciele" zostawiają mnie samą gdy ich potrzebuję. Najgorsze jest to, że dobrze wiem, że nie mogę na nich polegać a i tak zawsze myślę, że mi pomogą. Oczywiście tego nie robią.
Czasem mam ogromną potrzebę i chęć poddania się,zapadnięcia się i ucieknięcia. Żebym się przekonała, że NIKT by nie tęsknił.  Wszyscy by żyli swoim życiem, sowimi problemami. Nawet by nie.. pfff.
Ale muszę być dzielna i iść dalej. Nie płakać nie poddawać się. Uśmiechnął. Powtarzam sobie to codziennie. Kiedyś z tego wyjdę.
Tak strasznie się dla nich wszystkich staram. Tak bardzo staram się o ich uwagę.Chociaż wiem, że na to nie zasługują. Żebym tylko wiedziała, że komuś na mnie zależy. Że ktoś chciałby, żebym była szczęśliwa.
Czemu oni wszyscy są tacy fałszywi?



Czy wy też tak macie?

środa, 9 stycznia 2013

16.

Yyyyyyyyyy tak  się trochę zryłam bo to taki mój jakby ,, notatnik " a tu mi nagle ktoś z komentarzem wyjeżdża o.O
Obstawiałam, że nikt tego nie czyta bo w sumie nawet nie chcę żeby ktoś to czytał ( bez urazy ) xDD bo po prostu jestem zbyt leniwa żeby pisać  w zeszycie więc piszę tu, także tan yyyyy nooooo........


Nie ma to jak znajomości przez fb :))
Najlepiej jeszcze jak ktoś patrzy na twoje profilowe i daje Ci znać, że bardzo mu się podobasz i chce z tb być :D lekko rozwalające.

Doszłam dzisiaj do wniosku ze potrzebuje kogoś. Każdy potrzebuje kogoś każdy chce kogos. Każdy myśli o kimś przed snem. Każdy ma swój ideał nawet jeśli nie jest do tego przekonany. Bo o tym nie wie z czasem sobie to uświadamia. Tylko ze ja takiego kogos nie mam. Tak potrzebuje tak chce . Tylko nie wiem kogo. Chce żeby ktoś czasem powiedział mi miłe słowo. Żeby pokazał mi ile dla niego jestem warta. Żeby codziennie powtarzał mi ze jestem silna i dam radę. Bo czasem nie jestem do tego przekonana. Żeby mnie przytulil spojrzał głęboko w oczy i powiedział ze nie kocha. Poskładał serce w całość i uciekł ze mną.

Chciałabym uciec. Od tych wszystkich złych słów wspomnień nieszczerych braw i wykrzywionych uśmiechow . Chciałabym zacząć wszystko od początku spotkać innych ludzi. Prawdziwych. Może to dziwne ale chciałabym żeby mnie zmienili. Żeby od nowa pokazali mi jak kochać jak sie śmiać i jak dziękować. Co dla mnie jest czasem niewyobrażalne trudne.
Wszyscy mówią mi ze od problemów nie ucieknie. Ze mi sie nie uda ze wielu już próbowało. Jeszcze sie zadziwia. Bo nie ważne jak mało osób będzie w ciebie wierzyć ze coś ci sie uda. Ważne żeby wszystkim pozostałym szczęki opadły jak już dotrzesz do celu. Już nie mogę sie doczekać kiedy za pare lat wyśle zdjęcia moim,, przyjaciołom " i pomyślą sobie ze osiągnęłam wiecej od nich chociaż nigdy sie tego nie spodziewali ..... Heh.
Jeszcze brakuje mi tego czegoś. Chciałabym wyjść z domu dobrze Sie pobawić z dobrym towarzystwem. Wypić piwo spalić szluga. Uśmiechnąć sie szczerze i podziękować wszystkim dzięki którym byłam choć raz szczęśliwa.
A może ja za dużo wymagam?
Nie wiem.
Przywyklam tez do samotności. Czasem nawet samej jest mi lepiej nic z innymi. Lubie leżeć wieczorem w łóżku i marzyć o dalekich podróżach. Lubie leczyć sumienie slodkimi słówkami . Lubie oglądać sensowne obrazki pisać z różnymi ludźmi grać w głupie gry i przegryzac czekoladę i słuchać piosenek do których nigdy sie nie przyznam. Czuje sie wtedy sobą czuje sie sama i bezpieczna. Taka mała jakbym nikogo nic nie od chodziła. W sumie to chyba prawda.

Wracając. Z miłości pamietam tylko głuchy łomot serca. Ciarki na skórze gdy widzisz ta osobę albo gdy cię dotknie. Te uginajace sie nogi z wary. Czytanie komuś z oczu jak z książki, to nietypowe podniecenie gdy muskasz jego usta . Ten uśmiech nieschodzacy ci z twarzy i ból. Ten okropny ból kiedy uswiadamiasz sobie ze w końcu ta osobę stracisz przez inna osobę. I to jest najgorsze człowiek niszczy człowieka.
Czasem sama już nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ginie sie w swoich myślach a jedna z tych głównych jest uciekaj . Pocieszajace (;


P.S .... następne notki będą widoczne tylko dla mnie. ze względu na to co wyżej napisałam ... Sry

wtorek, 8 stycznia 2013

15.

Już po nowym roku :D
heh, trochę nie pisała,
Ogólnie to zaczęłam bloga. Nie za dużo czytelników dlatego nie mam zbyt dużej motywacji ;L
ale dobra, dam radę.
Rodzice trochę jęczą. ale co ja mam na to poradzić? staram się przecież. Jestem przecież kurwa w najlepszej szkole na podkarpaciu !
chamstwo  .
chyba jest lepiej z moim nastawieniem  bo w końcu zdałam sobież sprawę z tego, że NIC NIKOMU NIE JESTEM WINNA. I to jest ważne.
Wczoraj była premiera Kiss you <33 1D są zajebiści pod każdym względem  . Haaaaaarrrrryyyyyyyy <3 :*

o taki tam tyci tyci imagin :D :

Przebieram się po wf. Dziewczyny gadają.
-Wktoria,ubieraj się szybciej !- poganiała mnie Anka.
-Już już, spokojnie.- Ubrałam spodnie i zabierałam się za zmianę stanika gdy usłyszałam krzyk:
-Hey! Tell Vicky that she doesn't need to dress up clothes.- Serce mi zamarło a usta wykrzywiły się w wielkim uśmiechu.  W szatni zapanowała cisza i wszystkie oczy powędrowały w moją stronę.
-Better if she'll stay without them.


Wwwwwwwwooooooo. (*.*) mam naryte w głowie  :D
mam nadzieje, że nikogo nie podkusiło aby wchodzić na tego bloga bo będzie przypał xD
Postaram się pisać bardziej systematycznie  :***