wtorek, 29 stycznia 2013

22.

 http://www.youtube.com/watch?v=wIg8kNfJpsg&NR=1&feature=endscreen    <3
Na swojej rozgrzanej skórze poczuła dzisiaj jeszcze raz wyraźne gorąco słońca które sprawiało, że jej serce wrzało ze szczęścia. Pięść mocno zacisnęła tak, że czuła paznokcie wbijające się w jej dłoń jakby nie chciała stracić tej chwili, jakby ona była tą ostatnią.  Prawą nogę posunęła jeszcze o krok, żeby jeszcze bardziej pomiędzy jej palce u stóp 'rozlały się'  pojedyncze ziarenka złocistego pisaku. Włosami opiekuńczo i beztrosko bawił się lekki wiatr z którym często rozmawiała. Poczuła zapach świeżego powietrza, którego nie czuła nigdy więcej i które dawało jej uczucie wpływającego w nią życia. Słyszała najbardziej kojący wszystkie zmartwienia i rozterki dźwięk w życiu. Gdyby jej uszy mogły to by mruczały przez te pieszczoty. Otworzyła oczy. A razem z nimi całe swoje serce. Widziała obijające się spienione niebieskie fale. Morze przed  nią się jakby kłoniło i zabierało wszystko co złe. Czuła, że niebo było u jej stóp a unosiły ją promienie słońca. Do oczu po raz pierwszy napłynęły łzy szczęścia. To uczucie biegło wszystkimi żyłami podtrzymującymi ją przy życiu. Nawet nie wiedzie jak bardzo byłą wtedy szczęśliwa. To szczęście mogłoby ją zabić. A wiecie co mogła wtedy zrobić? Jak podziękowała za to?

Uśmiechnęła się. W podzięce jeszcze darowała dwie łzy, aby jedną zawsze miała w potrzebie. Dała jeszcze dużą część swojego serca nie bojąc się o jego złamanie.
Zabrała parę uczuć; miłość, pokój i szczęście.
Co najważniejsze zabrała najcudowniejsze wspomnienie w swoim życiu.
Słowa już nigdy nie były jej potrzebne.




Ten post dedykuje moim marzeniom które tak bardzo proszą o wydostanie się z zbłąkanego serca.























Zwiedzić cały świat. <3

2 komentarze: